You are here
Home > Inspiracje > Relaks > Karczma u Bartka Bukowina Tatrzańska Kuchnne Rewolucje

Karczma u Bartka Bukowina Tatrzańska Kuchnne Rewolucje

Karczma u Bartka w Bukowinie Tarzańskiej, to kolejna restauracja, która podda się "Kuchennym Rewolucją" Magdy Gessler.

Czy Kuchenne Rewolucje postawią Karczmę u Bartka na nogi?, a Bukownia Tarzańska zapełni się goścmi, przekonamy się już wkrótce na antenie tvn.
 
Adres: Restauracja Karczma u Bartka, ul. Kościuszki 100, 34-530 Bukowina Tatrzańska

Udostępnij lub polub post:

27 thoughts on “Karczma u Bartka Bukowina Tatrzańska Kuchnne Rewolucje

  1. W Karczmie u Bartka w Bukowinie Tarzańskiej byłam kilka razy i miałam okazję skosztować kilku potraw. Dobre pierogi, moskole, polecam placek po zbójnicku. Miła i szybka obsługa i muzyka na żywo.

  2. Górale to zawsze mają ruch, tam jest zawsze pełno turystów! Przecież w sezonie nie mozna znależć miejsca wolnego żeby coś zjeść.

  3. coś daje. Bo Gessler przywozi jakieś swoje receptury, na 100%. W tv tego nie pokażą, bo to nie są informacje dla wszystkich, ale jak kamery gasną to ona ich tam pewnie jakoś szkoli. Reklama to też jest spora. Ale to nie jest tak, że każdy lokal ma pozytywną ocenę. Pamiętacie akcje z komornikiem? Albo tych chińczyków?

  4. lokalni napewno idą zjeść. Sama bym poszła, gdyby w mojej okolicy robili jakieś rewolucje. Ale nas omijają. Czyżbyśmy takie świetne knajpy mieli?

  5. Ja w karczmie byłam już po rewolucji, mogę przyznać że jest miło, przytulnie i klimatycznie. Lokal jest dwupoziomowy, na bufecie stoją ogórki, smalec i chleb, które sa gratis:) oczywiście wisi kiełbasa i czerwone korale. Jedzonko pycha, naprawdę warto tam zajrzeć.

  6. Górale są twardzi, w kaszę dmuchać sobie nie pozwalają. Gessler charakter też ma. Może być ciekawie. Jestem ciekawa tego odcinka.

  7. kiełbacha i korale, tak to się teraz nazywa.

    ale faktycznie jazda 🙂 z góralami tak jest. A dlaczego ciotka uciekła?

  8. A,już miałam nadzieje ,że w nowej odsłonie p.Gesler będzie szok!a tu lipa.Oglądając upadające małżeństwo,któremu niby to wielki kucharz (p.Gesler)zamienia się w rodzinnego psychologa i zamiast zająć się kuchnią to oglądamy następny odcinek tasiemca ,w roli głównej kudłatej,aroganckiej,wszechwiedzącej,nie panującej nad swym językiem szapoklakiem.Wstyd ,że takie śmieci oglądamy poza granicami kraju .Robi nam reklamę jaki mamy syf w gastronomi i tylko ona jedna ją zbawi.turystom odechciewa się jeść,bo myślą o tym co jest na zapleczu.A na koniec to współczuję tym właścicielom ,żeby tak dać się gnoić w telewizji i swoje problemy małżeńskie.Dajcie namiary, ile wam dali kasy za taki cyrk ,my też tak zagramy.

  9. Jedna wielka lipa.Ten program i to jedzenie!Z całego serca odradzam wszystkim odwiedzanie tej karczmy.Właściciel arogancki,jedzenie paskudne,kelner jakiś ,,przytłuczony”. Porcyjki malutkie,ceny za tę ilość jedzenia zbyt wygórowane(uwaga w karcie nie ma podanej gramatury!) Dziwię się p.Gessler,że firmuje swoim nazwiskiem takie DZIADOSTWO!!!

  10. Tak czy owak nie mam jeszcze wyrobionego dokładnie zdania. kiedyś miałem okazje poznać Kuronia. Jego kuchnia też nas zaskakiwała czasami. Chętnie oglądam Magdę G. -ma ciekawe podejście do samego smaku. Zawsze jak by na to nie patrzeć jeśli ma się okazje zajrzeć co ciekawego jej się udało zrobić.Sam se też cosik upichce…a jedzą wszyscy!!!Na pewno nie omieszkam zajrzeć do tej knajpki latem, choć- jest tam spore zainteresowanie.Pora chyba też zrobić ranking reformowanych restauracji, bo nie każda z nich utrzymuje opisany standard. Z każdą emisją programu p. Magda staje się wyrocznią, jeśli restauracja zdaje egzamin to żyje lub umiera… Po za tym do tych co uważają ,że górale to uparte stworzenia-MACIE RACJE!!! Ale to sztuka dotrzeć do GÓRALA i go zmienić. Jeśli pomogła im w małżeństwie -to tylko SUKCES i pora zazdrościć,bo się udało!!! Ma kobieta bardzo dużo sukcesów- a może warto zobaczyć tych upadłych!!
    Ps:
    Tak czy owak Pozdrawiam P. Magdę G. -Domiś

  11. niestety smalcu i chleba zawsze brakuje a suszona kiełbaska jest tak twarda że można zęby połamać .Myślę że po tych Rewolucjach coś u WAS się zmieni na lepsze

  12. a ty co? taki cwany? masz połowę tego co ona? połowę wiedzy? połowę pieniędzy? Pewnie nawet 10% nie, więc siedź cicho.

  13. byłe z żoną dzisiaj tj. 28.08.2012 na ladzie bufetu troche smalcu w stanie pópłynnym kawałeczki podsuszonego chlebai ogórki pociete w cienkie p[asterki w metnej cieczy. wybralismy salę na dole(d po dosc długim oczekiwaniu na karte dań o którą musieliśmy sięuponieć, ja wybrałem placki po zbójnicku(dwa nieduże placki lekko ciepłe sos z kiełbasy w z czterech plasterków pokrojony ogórek kiszony i marchewka może a żona kotlet schabowy opisany jako niespodzi anka (tą niespodzianką chyba było duzo za mocno spalonej panierki i mocno rozbite mięso około 2mm kotlet wielkości kobiecej dłoni). wystrój : wszystko ubrane mocno zasuszoną choiną, na stołach obrusy z kocyków kupionych w Ikei oraz papier który kiedyś był w kolorze białym (play okruchy)i dużo much
    więcej już tam nie pojedziemy

Dodaj komentarz

Top